A Beautiful Mess - Amsterdam
Amsterdam
A Beautiful Mess w Amsterdamie oferuje unikalne doświadczenie kulinarne ulokowane w prominentnym obszarze Oosterdokskade, z malowniczym widokiem na IJ i pobliskie Muzeum Nauki NEMO. Ta restauracja emanuje żywą atmosferą, gdzie ludzie mogą się spotykać, aby cieszyć się różnorodnością dań inspirowanych Bliskim Wschodem. Obiekt jest znany ze swoich kreatywnych ofert kulinarnych, które pozwalają gościom delektować się bogatymi smakami z ojczyzny szefów kuchni. Odzwierciedlając zaangażowanie w inkluzyjność, menu szczyci się szeroką gamą opcji wegetariańskich i wegańskich, które są całkowicie halal, zaspokajając różne preferencje dietetyczne bez kompromisów w smaku. Dania sygnowane często zawierają klasyczne składniki bliskowschodnie, takie jak hummus, muhammara i falafel, obok orzeźwiających koktajli, które wprowadzają aromatyczne wpływy. A Beautiful Mess jest przyjazną przestrzenią zarówno dla intymnych spotkań, jak i większych zgromadzeń. Goście mogą cieszyć się posiłkami w otoczeniu ciepłej atmosfery, którą tworzą ludzie tchnący życie w to miejsce. To idealny wybór dla tych, którzy szukają połączenia tradycji i innowacji w swojej podróży kulinarnej.
Recenzje
Kelnerzy byli świetni! Zamówiłem jedno z dań, a było zimne i niedopieczone w środku. Nie jestem pewien, czy miało tak być. Ale po tym, jak miałem zatrucie pokarmowe wcześniej, poprosiłem, aby mięso było dobrze usmażone. Nie wiedziałem, że przerobią całe danie, a mięso stało się ekstremalnie słone i przegotowane. Odnieśli też moją ogromną cebulę, którą prosiłem o wymianę na mniejszą. Ech. To smutne.
Najlepsze przypadkowe znalezisko! To, co zaczęło się jako szybka ucieczka do środka, aby schować się przed deszczem, stało się najważniejszym punktem naszego tygodnia. Pierwotnie nie planowaliśmy jeść tutaj, ale po zobaczeniu, jak interesujące i różnorodne są opcje w menu, musieliśmy zostać. „Piękny bałagan” nie zawiódł. Obsługa była fantastyczna, super przyjazna, uważna i pomocna od momentu, gdy weszliśmy mokrzy od deszczu. Najważniejszym punktem był z pewnością talerz warzyw, który dzieliliśmy. Miał spektakularny smak tak wielu różnych regionów na jednym talerzu i absolutnie zostawił nas pragnących więcej! Cały posiłek to była niesamowita podróż przez smaki różnych regionów. To było piękne, pyszne doświadczenie, które naprawdę zachwyciło moje kubki smakowe. Gorąco polecam!
Naprawdę chciałem ocenić to miejsce wyżej, ale niestety doświadczenie kulinarne było dla nas rozczarowujące. Klopsik był prawie surowy w środku, sałatki były dość mdłe i ogólnie nikt z nas nie wyszedł szczególnie zadowolony. Atmosfera i lokalizacja są przyjemne, a obsługa średnia, ale ogólnie nie było to bardzo niezapomniane doświadczenie gastronomiczne.
Ładne miejsce w świetnej lokalizacji! To miejsce ma ogromny potencjał - znajduje się w wspaniałej lokalizacji i ma świetny koncept łączenia kuchni z krajów, które cierpiały z powodu wojen domowych i konfliktów, jak Afganistan i Sudan. Atmosfera jest świetna - bardzo kolorowa z dobrą muzyką w tle, a miejsce było pełne we wtorek wieczorem. Siedzieliśmy na zewnątrz, ponieważ pogoda była ładna, a jedynym problemem było to, że kelnerzy zapomnieli o nas. Musiałem wejść do środka, aby złożyć zamówienie i zajęło to wieczność, aby dostać piwo. Poza tym, polecam.
W zeszłym tygodniu miałem kolację biznesową z AG5 tutaj. Byliśmy w około 40 osób z partnerami. Format jest uroczy. Uchodźcy i migranci w kuchni decydują o menu z smakami z miejsc, skąd pochodzą. Bardzo nam się podobało! Obsługa nie była szybka, a ponieważ ciągle zmienialiśmy miejsca, było bardzo trudno dla personelu przynieść napoje do odpowiedniej osoby. Ale daliśmy radę i świetnie się bawiliśmy. Kolacja była kolorowa, smakowita i po prostu niesamowita. Ale zajęło to dość dużo czasu, aby zostać obsłużonym. Przy drugim podejściu byliśmy w 5 osób i było to o wiele szybsze, ale wciąż trochę wolne. Za pierwszym razem zaczęliśmy od zupy, a potem dostaliśmy płaskie chleby z sałatką. Po 15 minutach bez niczego innego na stołach, koledzy zaczęli jeść płaski chleb z sałatką, ale po prostu nie mogłem uwierzyć, że to już wszystko. Okazało się, że nie. Około 20 minut później przybyły dipy i inne jedzenie. Kalafior i bakłażan smakowały niesamowicie! Były takie ładne i kolorowe. Ryż z soczewicą też był pyszny. Mieliśmy hummus, baba ganoush, muhammara, köftę, kurczaka. Do czego był ten płaski chleb! Na szczęście mogliśmy wziąć więcej. Szczególnie uwielbiałem sałatkę z sumakiem i pieczonym płaskim chlebem. Napój z daktyli z kardamonem również był bardzo miły. Tak bardzo nam się podobało, że wróciliśmy z rodziną w ciągu tygodnia. To było wczoraj. Ale z 3 dziećmi wolna obsługa to nie jest dobra kombinacja. Zupa smakowała trochę przypalanie. Jaka szkoda! Jeszcze tydzień temu była moją ulubioną pakistańską zupą z soczewicy! Kalafior, który tak bardzo kochałem jeszcze tydzień temu, był podany w ogromnych kawałkach i surowy. Kiedy masz pierwsze spotkanie z jakimś miejscem, a twoje pierwsze 2 elementy nie są dobre, nie jesteś zbyt optymistyczny co do reszty posiłku. Więc nasze dzieci chciały iść gdzie indziej… Wielka szkoda. Nie poszliśmy oczywiście. Na szczęście dzieci uwielbiały kurczaka i köftę. Desery również były ładne. Dzieci chciały ciasto czekoladowe. Miało pieczone banany na wierzchu. Wyglądało pysznie i smakowało pysznie. Wszyscy to kochaliśmy. Miałem coś w rodzaju ciasta maślanego. Dziwne odczucie w ustach, nic, co kiedykolwiek próbowałeś wcześniej. Coś w rodzaju piaskowego uczucia, ale bardzo miękkie. Miód i lody pasowały wspaniale i było bardzo miłe. Dostaliśmy deser za darmo, co było miłym gestem. Oba doświadczenia były bardzo różne. Za pierwszym razem było niesamowicie. Gdybym dodał tę recenzję kilka dni wcześniej, byłoby 5 gwiazdek za wszystko. Wszystko smakowało wspaniale i po prostu chciało się więcej. Wolna obsługa mogła być spowodowana dużą grupą. Drugie spotkanie w ciągu zaledwie 6 dni nie było wielkim sukcesem. Nie tylko z powodu naszych dzieci, ale także z powodu przypalonej zupy i surowego kalafiora w ogromnych kawałkach. Ale! Widzieliśmy niesamowity potencjał i pokochaliśmy to za pierwszym razem. Więc wrócimy innym razem, bez dzieci.